Design by CACTOM
.

  Czytelnia     Dołącz do nas     Czasopismo     Forum     Portal     Kontakt     Home  



Gymnocalycium vatteri - nie tylko dla gymnomaniaków


Kaktusy I Inne, 2:1, 2005

     Kiedyś, podczas dyskusji o "gymnosach", Guillermo Rivera, argentyński kaktusiarz z Cordoby, który specjalizuje się w organizowaniu wycieczek kaktusowych po Argentynie, napisał mi, że rzeczywiście ma trochę gymnocalyciów w swojej kolekcji, ale ma ich również całkiem pokaźną ilość na... pobliskich wzgórzach. Rzeczywiście, argentyńska prowincja Cordoba jest, cytując Buxbauma, rajem dla gymnomaniaków. Można tam znaleźć wiele gymnocalyciów, niektóre bardzo interesujące, jak np. G. ragonesei, ale z pewnością wiele innych gatunków, lub przynajmniej form stanowiskowych, zostanie w przyszłości dopiero odkryte, ponieważ duże połacie tego olbrzymiego obszaru nie były jeszcze badane.
      Gymnocalycium vatteri zostało znalezione przez E. Vattera i opisane przez Buxbauma (Succulenta 1950, No. 5). Typowe stanowisko Vattera - wioska Nono - jest położone na zachodnich stokach Sierra Grande, w prowincji Cordoba, na wysokościach 800-1000 m npm. na dość ograniczonym obszarze. Na tym stanowisku rosną również takie gatunki, jak: G. proliferum, Acanthocalycium violaceum i Trichocereus candicans.
      Według opisu Buxbauma, korpus tego kaktusa jest płaskokulisty, do 4 cm wysokości i 9 cm średnicy, w kolorze oliwkowo-zielonym. Kaktus ma szerokie żebra, podzielone za pomocą ostrych rowków na garby, wystające w kształcie szyszki w swojej dolnej części. Areole mają średnicę 5 mm i znajdują się w górnej części garbu. Kwiaty są białe, o długości 5 cm i średnicy 4 cm, z komorą nektarową o długości 3,5 cm. Pręciki są w kolorze bladożółtym, znamię w kolorze żółtym.
      Buxbaum twierdził również, że młode rośliny mają z początku 3 ciernie w areoli, a później, w starszym wieku, tylko jeden, silny cierń do 2 cm długości. Było to później wiele razy kwestionowane dzięki wnikliwszym badaniom terenowym i odkrywaniu nowych stanowisk. Markus i Rausch pisali później, w 1966 roku, że na typowym stanowisku G. vatteri koło Nono znaleźli jedynie kilka dorosłych okazów z jednym cierniem w areoli, a większość roślin miała 2 lub 3 ciernie na areolę. Również inni badacze relacjonowali, że formę z trzema cierniami łatwiej można było znaleźć, chociaż część egzemplarzy istotnie posiadała jeden cierń. Jednak w Europie to forma z jednym cierniem była przez lata uprawiana, jako ze rośliny pochodziły z nasion wyprodukowanych z pierwszych importowanych egzemplarzy. W 1973 Bort znalazł G. vatteri koło Las Rabonas, kilka kilometrów od Nono - rośliny te wykazywały się dużą zmiennością. Inne stanowiska G. vatteri znaleziono też w Salsacate na 900 m npm (Piltz), Altautina, Barranca de los Loros i Quebracho Ladeado.
      Forma z jednym cierniem prezentuje się bardzo interesująco. Mimo że występuje teraz w uprawie wiele form z trzema cierniami, to jednak jednocierniowa jest bardzo charakterystyczna i dlatego została ona tak rozpowszechniona w kulturze. Ten jeden cierń przypadający na areolę jest tak znaną cechą, że czasem jest uważany, niesłusznie, za jedyne kryterium służące do oceny czy też dana roślina jest "prawdziwym" G. vatteri, czy nie.
      G. vatteri to chętnie kwitnący gatunek, który zaczyna wydawać kwiaty latem, już w wieku 2 lat, kiedy jest jeszcze małą roślin, a kwiat, kiedy się ukaże, wygląda bardzo atrakcyjnie na małej płaskiej roślince. Ale żeby wypuścić kwiat, kaktus ten potrzebuje nie tylko dużo słońca, ale też i więcej ciepła niż wiele innych gymnocalyciów. Dzięki temu wszystkiemu wydaje się on być jednym z najbardziej trafnych wyborów dla "parapeciarza", a również i początkującego kaktusiarza, bo choć wolno rośnie, to nie jest trudny w uprawie i dobrze się czuje w mieszkaniu (jak i inne "gymnosy"). Dla innych kaktusiarzy kaktus również może być ciekawy, szczególnie dla tych, którzy poszukują dziwacznych, bardzo charakterystycznych i łatwo rozpoznawalnych gatunków - jednocierniowa forma rzeczywiście wygląda interesująco. No i oczywiście dla wszystkich gymnomaniaków gatunek ten to pozycja obowiązkowa!
    Kwiaty, są tu duże, białe lub białawe, z różową gardzielą. Ciernie na tych kaktusach w naturze są spłaszczone i zagięte w kierunku korpusu, chociaż na młodych areolach ciernie mogą być zakrzywione w różnych kierunkach.
      W. Papsch w 1993 zredukował ten gatunek do rangi podgatunku G. ochoteranae, który to zamieszkuje zachodnie stoki Sierra Grande, i który rzeczywiście jest podobny do G. vatteri, ale kombinacja ta nie została powszechnie przyjęta z uwagi na zmienność środowiskową G. vatteri. Gatunek ten jest tak zmienny, że w przeszłości wiele innych roślin wędrowało do Europy pod fałszywą nazwą G. vatteri. W międzyczasie też wiele nowych "odmian" pojawiło się w katalogach, żadna z nich formalnie nieopisana, takie jak: v. altautinense, v. atroviridis, v. cereiformis, v. ferociorum, v. longispinum, v. malii, v. monospinum, v. nudum, v. paucispinum, v. taningaense, v. variispinum.


Gymnocalycium vatteri

      Bohumil Schütz w swoim podziale rodzaju umieścił ten gatunek w grupie Trichomosemineum na podstawie budowy nasion. Grupa ta jest dość łatwa do określenia według ich struktury. Nasiona mają średnicę do 1 mm, są półkuliste, trochę ściśnięte po bokach, poszerzające się wokół hilum. Testa jest w kolorze od jasno do ciemnobrązowego, błyszcząca, jakby pokryta lakierem. Hilum owalne. Najbardziej widoczną cechą nasienia jest powiększona, wystająca obwódka hilum (najbardziej ją widać). Kolor obwódki jest z reguły jasny.
      Oprócz ścisłych podobieństw w strukturze nasion tej grupy, rośliny te wykazują inne wspólne charakterystyki: owoc jest maczugowaty i otwiera się z boku, korpus jest płaski, raczej mały, rzadko osiągając powyżej 15 cm średnicy, garby nie są duże ani wystające (chyba że korpus jest wysuszony), a żebra są niskie z płytkimi rowkami pomiędzy nimi. Kolor korpusu jest w większości przypadków brązowy lub w jednym z brązowych odcieni. W swoim opisie grupy Schütz pisał w tym kontekście o wysokiej mimikrze (czyli upodabnianiu się roślin do otaczającego ich środowiska).
      Schütz zwrócił też uwagę na fakt, że nasiona tej grupy osiągnęły najwyższy stopień rozwoju w całym rodzaju, powołując się na teorię Buxbauma, mówiącą o tym, że dojrzałe nasiona pozostają brązowe tylko w przypadku wysokiego stopnia rozwoju, podczas gdy inne są brązowe tylko w trakcie dojrzewania, zmieniając następnie kolor z brązowego na czarny. Według Schütza tylko grupy Trichomosemineum i Muscosemineum mają brązowe nasiona, podczas gdy inne mają raczej czarne.Testa nasienna w tej grupie ma na swojej powierzchni małe zaokrąglone wypustki, podobne do włosów, i stąd grupa wzięła swoją nazwę.
      Same nasiona mogą być bardzo kruche, dlatego trzeba się z nimi ostrożnie obchodzić podczas wysiewu, jeśli nie chcemy siać ich w kawałkach. Inny zupełnie problem przy wysiewie stanowią małe wymiary tych nasion.


.