Aloe dichotoma

0
126

Aloe dichotoma Masson (1776) to z pewnością jeden z najbardziej znanych aloesów. Jego łatwo rozpoznawalną, dużą sylwetkę, można często spotkać na dużych połaciach Południowej Afryki i Namibii. Gatunek ten w naturze zupełnie nie przypomina przysadzistych, niskich rozet, jakie znamy ze szklarni ogrodów botanicznych. Przeciwnie, jest to piękne drzewo, czasem osiągajace nawet do 9 m wysokości (z reguły do 5 m), typowy pachycaul, z piękną koroną do 6 m szerokości, który występuje na suchych obszarach określanych jako Namaqualand i Bushmanland, gdzie rosnie na kamienistych gruntach. Jego ojczyzna przypada na Północny Przylądek (na północnym zachodzie RPA), oraz południową Namibię.
   

O drzewie

Bardzo charakterystyczna jest korona tego aloesu-drzewa – tworzy się ona na skutek dychotomicznego dzielenia pędów (tj. poszczególne pędy się rozwidlają, każdy dzieląc się na dwa), co zresztą dało botaniczną nazwę roślinie. Na końcach najmłodszych z pędów umiejscowione są liście, (szarozielone, długości 25-35 cm, szer. 5 cm, o małych ząbkach) – tak jest jednak u starych roślin, bo na młodych roślinach liście są rozmieszczone w pionowych rzędach.
    W naturze bardzo częstym zjawiskiem jest obecność na koronach dużych zbiorczych gniazd Tkacza towarzyskiego (Philetairus socius) gatunku ptaka z rodziny wikłaczowatych (rząd wróblowatych), żyjącego w koloniach. Kolonie te tworzone są w zbiorczych gniazdach wikłanych z traw w skomplikowane kosze. Tkacz towarzyski najczęściel lubi budować je na akacjach (i podobno jego zbiorcze gniazda są największe na świecie), ale na wielu terenach to właśnie A. dichotoma jest największym drzewem (jeśli brakuje w ogóle drzew, tkacz wykorzystuje nawet słupy telefoniczne). Zbiorcze gniazda na Aloe dichotoma mogą osiągnąć wiele kilogramów, obejmować bardzo dużą część jego korony, dając schronienie dziesiątkom ptaków jednocześnie, i to na przestrzeni wielu pokoleń.

Jak rośnie?

 Aloe dichotoma rośnie bardzo wolno, w kolekcjach europejskich nie uświadczymy drzew takiego rozmiaru jak w naturze, ale już od młodego wieku roślina wytwarza gruby pień, zwężający się ku górze i pokryty białym nalotem. Może on w naturze przekroczyć czasem nawet 150 cm szerokości (gdy składa się z kilku pni zrośniętych razem). Po pewnym czasie kora się łuszczy, odstając od pnia ostrymi jak brzytwa płatami, i odkrywa młodą korę o złotawym kolorze.
    Wiemy już czemu aloes ten zawdzięcza swoją nazwę botaniczną, zapytajmy więc skąd wzięła się jego nazwy zwyczajowa: Quiver tree po angielsku i Kokerboom w języku Afrikaans. Otóż obie oznaczają „drzewo kołczanowe”. Według pierwszej relacji nt. Aloe dichotoma, którą sporządził w 1685 r. gubernator przylądka, Simon van der Stel, Buszmeni usuwali miąższ z jego gałęzi, zatykali je skórą z jednego końca, i używali jako kołczany.
    Ale to nie jedyne zastosowanie Aloe dichotoma – Buszmeni używają bowiem pni tych drzew – po uprzednim usunięciu zeń miąższu – do przechowywania artykułów żywnościowych, czyli po prostu jako… naturalne lodówki. Włóknista struktura tkanki warstwy zewnętrznej zapewnia tu efekt chłodzący podczas przechodzenia przez nie powietrza.
    Roślina w naturze kwitnie od czerwca do lipca, niezbyt ciekawymi żółtymi kwiatami, których młode pąki są jadalne. Kwiatostany mają 30 cm wysokości, składają się z 3-5 łodyg. Przy uprawie należy zapewnić ogólne warunki uprawy sukulentów – przepuszczalne podłoże i sucho w zimie. Podobno rozmnażanie przez ukorzenianiu pędów udaje się tylko w części przypadków.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here